I znowu zaniedbałem bloga …

głównie dlatego, że tracę sens jego prowadzenia, to co przez ten czas przeżyłem i tak jest nie do opisania 😁 No może trochę przesadzam …

Co się działo ? Przejechałem Szwajcarię od Zurichu po Genewę z dostawą na lotnisko. Oprócz tego zwiedziłem większość austriackich Alp łącznie z dostawą na targi w Klagenfurcie, a wczesniej załadunkiem w Innsbrucku. Jak ktoś mnie zna to wie, że widok Alp był dla mnie niesamowitym przeżyciem tym bardziej, że pierwszy raz widziałem je zimą. Tyle, że takie zimy to lubię, śniegu pełno, a ja w krótkim rękawku chodziłem 😁 Wiosna w lutym – dlaczego nie ? Szkoda, że na nartach nie jeżdżę, bo przejechałem chyba przez najbardziej popularne austriackie kurorty 😁 Długo by pisać, a i tak się tego nie opisze. Szkoda tylko, że teraz jest jakieś załamanie pogody, bo marzec zapowiada się gorzej niż luty. Taka jakaś anomalia. No ale byle do kalendarzowej wiosny, bo ta w lutym to był tylko przedsmak mam nadzieję 😉